
9 first people who comment, will get a feature here!
the only rule is, you must do the same in your new journal, with me on 1st place

9 pierwszych osób zostanie sfeaturowanych!
jedyny warunek - musicie zrobić to samo u siebie, ze mną na pierwszym miejscu

- sorry, only polish, 'cause it's about polish part of dA -
Wyłumaczcie mi taką rzecz.
Czemu dzieci, nawet nie mówiąc o blogaskach, ale na dA, są takie dziwne?
Kto ma ochotę się wypowiedzieć, najlepiej niech odpowiada w punktach

1. Kwestia tworzenia super-mega-zuych-i-zesutych-do-szpiku-kości postaci jest już dobrze znana. Wiadomo, im ktoś mHroczniejszy, tym fajniejszy. albo z kolei sparkledogi itp.
Jakież to kreatywne. Podobnie jest z imionami - dadzą swojej super-kól postaci zwykłe, ludzkie imię, rodem z USA i myślą, że są oryginalne, a jak ktokolwiek będzie miał takie samo, to się rzucają jak wściekłe psy na łańcuchu? Litości, przecież Charliech, Kevinów, czy innych Crystal są setki, jeśli nie tysiące. Sami idą na łatwiznę a do innych, którzy zrobili to samo, się rzucają jak nie powiem co.
2. Kradzieże rysków i postaci. Blogi to osobna sprawa, ale jakim trzeba być idiotą, żeby rysy stworzone przez kogoś innego, kto MA konto na dA, wstawiać do swojej galerii z wielkim czerwonym podpisem DONT KOPY! (pisownia oryginalna) ?...
3. Zawartość tego, co wstawia się na dA. Dziesiątki screenów z gier (Simsy albo IT), tapety nie swojego autorstwa, oczywiście nie jako zrzuty ekranu z ikonami itp, tylko tak sobie, czy jakieś ikonki, albo zdjęcia żałosnej jakości z komórki. Czy naprawdę trudno zrozumieć, że dA to nie śmietnik i wstawia się tu własne PRACE, a nie to, co się komuś podoba?...
4. Super-mega programy używane przez pseudo-artystów. Tak, to już nie jest Paint. To Photo-Filtre! Litości, sama nazwa programu wskazuje, do czego został stworzony - do edycji zdjęć, nie do rysowania! Jeśli już koniecznie muszą rysować na kompie, niech sobie Gimpa ściągną, bo to jest odpowiedni program, albo niech zostaną przy Paincie.
5. Nieudolne próby rysowania na kompie. Nawiązujące do tego wyżej. Oczywiście bez tableta, bo na takie byle-bazgranie to za droga zabaweczka. Oczywiście myszką w Photo-Filtre, oczywiście bez jakiejkolwiek znajomości anatomii, bez robienia szkicu, bo po co. Rysować myszą "od ręki"" jest masakrycznie trudno, tym bardziej nie robiąc żadnego szkicu ani linii pomocniczych, tylko tak na pałę. Efekty są opłakane, bo takie "dzieła" wyglądają żałośnie. Ale po co robić szkic, lepiej tak od razu, kit z tym że przednia łapa wyjdzie z brody, a tylna z dupy, a ogólny efekt będzie przypominał zwierzę po spotkaniu z traktorem bądź snopowiązałką. Przecież o niebo łatwiej jest zaczynać na papierze, bo ołówek łatwiej się kontroluje niż myszkę! Wtedy można jakoś wyrobić kreskę, czego raczej nie da sie, rysując tylko myszą, trzęsącą się ręką.
6. Brak jakichkolwiek zamiarów poznania anatomii. Również nawiązujące do tego wyżej. Ok, ja tam miszczem w anatomii nie jestem, ale wiem, jak leci kręgosłup i kości w łapach - rysowanie sobie takich kreseczek, jak w ludzikach z zapałek pomaga zaplanować końcowy kształt pozy, kompozycję itp. Ale po co to robić, przecież bez szkicu będzie szybciej. A jaki będzie tego efekt, napisałam wyżej.
7. Wyjątkowa odporność na wszelkie rady. Nie krytykę, ale rady. Choćby właśnie o zaprzyjaźnieniu sie z anatomią, albo zaopatrzeniu w program graficzny z prawdziwego zdarzenia, jeśli do rysowania na kartce przekonać się nie da. Nie no, bo po co, przecież ich ARTY są ósmym cudem świata, o czym świadczą favcie i komcie od im podobnych "artystóf". Więc mają talent, to po co inni się czepiają?! Nie rozumiem, jak można być aż tak ślepym, żeby nie widzieć zasadniczych różnic w swoich pseudo-działach, a porządnych rysunkach, zgodnych z anatomią? Nie chodzi mi już o wykonanie, ale o poprawność...
7a. Pójście po najmniejszej linii oporu. Nawet jeśli taki tfurca zrozumie, co chce się mu przekazać, do rad się nie stosuje, nie próbuje nowych technik, ani nie stara się jakoś bardziej przy rysunku, bo po co. Nabazgra byle gówno, podpisując "siedziałam nad tym 5 godzin, ale jestem dumna!!!!!!!! "
8. Pisanie, nawet nie wiedząc, czego. Niedawno miałam taką sytuację - pewna osoba pisze, że ma "fobię na wilki" więc je rysuje. Jak można lubić przedmiot swoich fobii? xD Zwróciłam więc jej uwagę, że napisała bzdurę, żeby na przyszłość sprawdzała znaczenie słów, za co na mnie naskoczyła, jak to ja ją oceniam a jej nie znam, blablabla i zaczęła się wymądrzać, że niby doskonale wie, co to słowo znaczy i po prostu sie pomyliła. Fajna mi pomyłka, użycie słowa znaczącego dokładne przeciwieństwo kontekstu xDDD
9. Wymądrzanie się i znane wszystkim naskakiwanie na innych, często starszych i bardziej doświadczonych, i co ważne, często mających pokojowe zamiary i szczerą chęć pomocy.
Pewnej osobie podsunęłam parę tutków na anatomię, na szkice i kolorowanie - efekt? Zwyzywała mnie od najgorszych, że jej utrudniam i nic nie rozumie. Tutki dodam, były po polsku.
10. Użalanie się nad sobą i dramy. I nie chodzi mi o sprawy prywatne, bo gorsze dni miewa każdy i często wylewa się swoje żale w żurkach. Ale o teksty typu: "nie umiem rysować, jestem beztalencie, nie nadaję sie do niczego. odchodzę z dA" bez oczywiście jakiś prób z tutoriali, albo w wypadku tych prób, poddawanie się po pierwszej porażce. Często wiele tych "dobrych" artystów, bo to pojęcie względne, ma w galerii albo stare prace, albo nawet porównanie czasowe, jak dochodzili do obecnych umiejętności "od zera". To chyba oczywiste, że po jednym dniu nie zacznie się tworzyć super dzieł pokroju choćby KhaosDog! Tylko trzeba ćwiczyć i ćwiczyć i ćwiczyć, a nie załamywać się i na pokaz odstawiać dramy, bo to niczego nie daje, a tylko czas marnuje. Albo "odchodzenie" z dA, bo ktoś powiedział coś mądrego i użytecznego, co osoba odebrała jako to, że jest beztalenciem. A często wcale się nim nie jest, tylko przez trening trzeba ten talent obudzić.
10a. Wielokrotne odchodzenie z dA i przenosiny na kolejne konto, tylko po to, by za miesiąc znów odejść. Czy takie osoby myślą, że na tym nowym koncie nikt ich nie znajdzie i nie pozna? I po raz kolejny robią tam dramy, zachowują sie dokładnie tak samo, by znowu odejść i tylko zaśmiecać dA pustymi kontami.
Podsumowując - nie napisałam tego po to, żeby, nie wiem, wyrazić swoją wyższość nad takimi osobami. Po prostu nie rozumiem ich zachowania, i licze na to, że może mi je wytłumaczycie xD Albo może parę osób reprezentujących tą grupę tu trafi i wyjaśni, jak to wygląda z ich perspektywy. Wiem sama, jakie były moje początki i gdybym miała takie podejście jak niektóre ze wspomnianych osób, nigdzie bym nie zaszła. Czasem widać po tematyce prac, że jakiś talent w niektórych drzemie, tylko trzeba go uwolnić i obudzić, więc ze szczerej chęci chcę takim osobom pomóc, dzieląc się swoją wiedzą, chociaż wielka ona jeszcze nie jest, a w zamian otrzymuję pyskówki, wyzwiska i czasem nawet bloka. Czy to ze mną coś jest nie tak, czy to społeczność dA tak się stacza? Bo chyba o to tutaj chodzi, jako SPOŁECZNOŚĆ mamy sobie nawzajem pomagać i dawać rady i wskazówki, czyż nie?
a tak btw to fajną masz galeryjke XDD
--
Life is a bitch until you die XD
--
"Choose to be me
To be free
To be my way!
I saw the light shining right in my eyes...
Everyday my sun keeps rising,
Giving me the strenght that I need...
And after the rainy day the sun will shine!"
av by awesome ~Tatchu! Thx! ^.^
--
Bow to Zeliboba, bow to Zelly, bow to him do!
-Przybrana mama Pana Kleksa
--
~Zabijanie dla pokoju jest jak pieprzenie się dla cnoty.
[link] log on!
--
"Choose to be me
To be free
To be my way!
I saw the light shining right in my eyes...
Everyday my sun keeps rising,
Giving me the strenght that I need...
And after the rainy day the sun will shine!"
av by awesome ~Tatchu! Thx! ^.^
--
~Zabijanie dla pokoju jest jak pieprzenie się dla cnoty.
[link] log on!
--
"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe."
- Albert Einstein
Avatar by ~Jolteonik <3
[link]
Previous Page12345...Next Page